Menu
Kolej na dobrą kolej - Podpisz petycję

American dream z bliska (korespondencja własna z USA)

USA to słynny American Dream, gdzie każda rodzina mieszka wśród zieleni w wygodnym domu i ma nieograniczoną wolność poruszania się. 

 

Wiele w tym prawdy, miasta w USA ciągną się kilometrami, a prawie wszyscy mieszkańcy korzystają z samochodów. Transport publiczny oprócz dużych miast nie istnieje wcale lub jest na bardzo niskim poziomie.

 

Bezpieczeństwo ruchu drogowego
Kraj oplata gęsta sieć autostrad, ze względów bezpieczeństwa nawet drogi przekroju 1+1 buduje się wg standardów autostradowych. W Polsce zwolennicy budowy nowych dróg podkreślają, że gęsta sieć autostrad praktycznie wyeliminuje wypadki, które wg tej tezy są skutkiem złego stanu dróg. Porównajmy zatem USA z Europą pod względem bezpieczeństwa na drogach.

Sześć pasów w jednym kierunku - w USA stadnard

Sześć pasów w jednym kierunku - w USA stadnard

Federalna 95 w Filadelfii

Federalna 95 w Philadelfii

Polska przoduje w UE pod względem liczby zabitych w wypadkach drogowych. Za 2014 r. mamy wskaźnik 84 zabitych na 1 mln mieszkańców. Najwięcej osób na drogach ginie w UE w krajach o bardzo słabym poziomie komunikacji publicznej. Obok Polski jest to np. Litwa, Łotwa, Rumunia i Bułgaria. Na Łotwie, ginie aż 106 osób na 1 mln mieszkańców. W UE liczącej ok. 510 mln mieszkańców zginęło w 2014 r. w wypadkach drogowych niecałe 26 tys. osób. Dużo? To więcej niż liczy ludności Sokółka na Podlasiu, albo Sandomierz. Daje to wskaźnik 51 zabitych na 1 mln mieszkańców.

Ale ceną za realizację Amercian Dream jest dużo wyższy poziom śmiertelności na drogach - nawet niż w Polsce, nie mówiąc juz o Europie zachodniej. Mimo, że w czasach prezydentury Obamy liczba ofiar na drogach zaczęła spadać z 43,5 tys. zabitych rocznie w 2005 r. (wcześniej od 1994 r. oscylowała wokół 41 tys. rocznie, wzrosła po podniesieniu limitu prędkości do 105 km/h) do 32,7 tys. w 2013 r., to poziom ten jest znacznie wyższy niż w UE. Przy 320 mln ludności daje to ok. 104 os./mln. Tyle, co w pozbawionej autostrad Łotwie.

A to mimo znacznego spadku liczby ofiar w ostatnim czasie, niesamowitych przekrojów dróg (pasy o szerokości 3,5-4 metrów), wspaniałej sieci autostrad (np. międzystanowa 95 o przekroju 6-9 pasów w każdym kierunku) i stosunkowo niskim limitom prędkości - zasadniczo przestrzeganym przez kierowców (na autostradzie maksymalnie 115-120 km/h na wschodzie USA).

Innym kosztem jest przestępczość w centrach miast, które są traktowane jako złe dzielnice niespełniające oczekiwań awansu społecznego. Wiele dużych miast ma charakter obwarzanka, gdzie dobre warunki do życia są tylko na obrzeżach, a centra lub strefy między centrum a peryferiami potrafią nawet być opanowane przez gangi.

Bezdomni w San Francisco równie liczni jak turyści, policji nie widać

Bezdomni w San Francisco równie liczni jak turyści, policji nie widać

 

Transport publiczny

Od 2005 r. nastąpiło zatrzymanie się wzrostu ruchu drogowego na drogach w USA mimo wzrostu ludności o ok. 6%. W takich aglomeracjach jak Chicago rocznie obecnie z kolei podmiejskiej korzysta ok. 90 mln pasażerów, czyli tyle samo ile na Mazowszu. Transport szynowy w ostatnich latach uległ w metropoliach znacznej poprawie, zwłaszcza poza siecią metra.

W metrze za wyjątkiem Los Angeles widać mało jaskółek poprawy. W Nowym Jorku w styczniu 2016 r. został otwarty nowy odcinek krótkiego przedłużenia linii metra nr 7 - pierwszy raz od ... 60 lat. Metro na linii nr 7 kursuje w dni robocze rzadziej niż metro w Warszawie w dni wolne.

Dworzec autobusowy dla miasta 8,4 mln mieszkańców zbudowano w 1951 r. jako alternatywę dla kolei w dobie powszechnej motoryzacji. I do dzisiaj ten obiekt musi służyć mieszkańcom stojąc w opozycji do nowoczesnych centrów przesiadkowych jak choćby w Londynie, Birmingham, czy Wiedniu. A przecież Nowy Jork w odróżnieniu do wielu metropolii w USA ma stosunkowo gęstą sieć transportu publicznego niezwykle popularnymi ekspresowymi liniami metra równoległymi do tych ze wszystkimi przystankami.

 

Rowerowy sen
Wielu znanych komentatorów w Polsce byłoby niepocieszonych widząc w USA wszędobylskie pasy rowerowe, pieszych bezkarnie chodzących na czerwonym świetle i policję obojętną wobec pieszych, za to za przekroczenie prędkości dającą mandaty w kwocie kilku tysięcy dolarów. Trzeba też przyznać, że w USA bardziej dba się w małych miastach o komfort rowerzystów niż pieszych.

Autobusy wożą rowerzystów, 300 tys. miasto ma 60 km długości

Autobusy woza rowerzystow, 300 tys. miasto ma 60 km dlugosci

Tucson to miasto dla rowerzystów

Tucson to miasto dla rowerzystów

Przystanek zrobiony ze starego auta w Tucson

Przystanek zrobiony ze starego auta w Tucson  przystanek zrobiony z estarego auta w Tucson  Rozkład jazdy pociągów we Flagstaff

Transport miejski w górskim Flagstaff może by wzorem dla Zakopanego - autobusy hybrydowe nawet co 20 minut

Transport miejski w górskim Flagstaff może by wzorem dla Zakopanego - autobusy hybrydowe nawet co 20 minut

  

Komunikacyjna pustynia
Niestety poza miastami bycie pieszym lub rowerzystą mimo niezwykle szerokich, "bezpiecznych" dróg wyklucza społecznie. W USA prawo jazdy posiada 2/3 mieszkańców, a de facto 95% powierzchni tego kraju jest pozbawione chodników i jakiegokolwiek transportu publicznego. Na kosztach utrzymania wielkiej sieci dróg cierpi nie tylko bezpieczeństwo, ale i jasność miast nocą. Ulice są zazwyczaj pozbawione oświetlenia lub są bardzo rzadko oświetlone. Warszawa nawet przy Nowym Jorku jest bardzo jasna, nie mówiąc o takich miastach jak np. Princetown. Ta siedziba prestiżowej uczelni jest oświetlona jak w Polsce wieś w gminie z bardzo niskimi dochodami.

Na Broadway Street jasność zapewniają olbrzymie reklamy, a nie oświetlenie uliczne. Tam, gdzie reklam brak robi się po prostu nieprzyjemnie ciemno. Mimo imponującej skali infrastruktury drogowej razi jej zły stan. Drogi są mimo nawierzchni betonowej na autostradach bardzo często w złym stanie, z tysiącami dziur, które wymuszają zakup dostosowanych do takich warunków pojazdów na wysokim zawieszeniu i z szerokimi kołami.

 

Kolej
Kolej w USA została zinformatyzowana w latach 50-tych XX wieku, już wtedy na magistralach budowano lokalne centra sterowania. Ale dziś prócz ruchu towarowego kolej wygląda tak samo jak 60 lat temu.

Pociąg z Nowego Jorku do Chicago jedzie 3 godziny dłużej niż 80 lat temu – 1500 km w minimum 19 godzin. W tym samym czasie autobus pokonuje tę trasę minimum 1-2 godziny szybciej i o 25-60 dolarów taniej. Samoloty generalnie są w cenie nie wyższej niż kolej dalekobieżna. O ile przez Flagstaff (miasto koło Grand Canyon, kurort narciarski) pod koniec lat 50-tych kursowały w dobie 3 pary pociągów dziennie, dziś jest tylko 1 para pociągów w dobie, łącząca Chicago z Los Angeles.

Rozkład jazdy pociągów we Flagstaff

Rozkład jazdy pociągów we Flagstaff  rozkøad jazdy pociágow we Flagstaff  Składy kolei z lat 50-tych

Składy kolejwe z lat 50-tych

Składy kolei z lat 50-tych

Nawet na lokalnej trasie z Williams do Grand Canyon kursuje 1 para pociągów w dobie, ale za to z dwoma lokomotywami ważącymi prawie tyle co cały ED250 (pendolino) i 8 wagonami. Pociąg de facto ma masę pociągu towarowego, a jest to pociąg... lokaln. Taki jakie w Europie obsługują często kursujące, lekkie autobusy szynowe.

Nawet w takich korytarzach kolejowych jak Northern Corridor z 4-ma torami i pociągami Acela jadącymi do 225 km/h kolej słabo konkuruje z samochodem. Na pociąg Acela bilety często są niedostępne 7 dni wcześniej przy cenach na poziomie samolotu. Amtrak w swoim podejściu do klienta przypomina PKP z lat słusznie minionych. Mimo, że z Nowego Jorku do Waszyngtonu pociąg Acela kursuje co godzinę potencjał tej linii opisuje przepustowość równoległej autostrady (minimum 6 pasów w jednym kierunku) i dwóch kolejnych dróg po 2 pasy w każdym kierunku. W Japonii na linii o podobnym potencjale między Osaką a Tokio pociągi kursują 20 razy częściej i przy pojemności większej na każdy pociąg 2-3 razy. Co ciekawe, takt godzinny na trasie Philadelphia –Nowy Jork obecnie zapewniany przez Amtrak obowiązywał już w... 1937 r.

W New Jersey Transit, obsługującej ruch regionalny do Nowego Jorku, na tej samej trasie mimo obsługi nowymi składami push&pull prędkości komunikacyjne (ok. 60 km/h) są niższe niż na linii Poznań - Gniezno z kursującymi tam EN57 na 100 km/h (prędkość komunikacyjna 65 km/h). W pociągach regionalnych z zasady nie ma toalet. Natomiast składy zestawione z nawet 10 wagonów piętrowych są bardzo pojemne i szerokie (ponad 3 m szerokości). Każdy wagon piętrowy ma ponad 150 miejsc siedzących, po 5 miejsc w jednym rzędzie.

Pociągi regionalne potrafią na stacjach stać nawet po 6 minut, co wpływa na nieatrakcyjny czas jazdy. Informacja o wyborze różnych przewoźników nie istnieje np. strona jak w Polsce rozkłady.com.pl, co nie przeszkadza władzom różnych jednostek chwalić się doskonałym transportem publicznym.

Na Staten Island, jednej z dzielnic Nowego Yorku kolej na wyspie to dworce sprzed II wojny światowej, bez wind i pochylni. A pociągi kursują do 60 km/h. O tym w jakim są stanie pokazuje film pokazujący problemy z ruszaniem i hamowaniem pojazdu.

Amtrak jest jak PKP 50 lat temu

Amtrak jest jak PKP 50 lat temu

Stary tabor kolei miejskiej na Staten Island

Stary tabor kolei miejskiej na Staten Island

 

Nowe inwestycje
Obecnie w USA w wielu miastach tworzy się systemy metra lub light rail, które są po prostu dobrze nam znanym tramwajem. Niestety pojazdy kursują zwykle dosyć rzadko (co 12-15 minut), nawet jeśli linia, jak w Phoenix w Arizonie, łączy obszar metropolii zamieszkany przez 2 miliony mieszkańców. Mimo to w dobie z trasy z kursującymi w szczycie co 12 minut tramwajami korzysta 40 tys. pasażerów (więcej niż z WKD) i miasto planuje rozwijać system podobnie jak kilkanaście innych metropolii.

Częstotliwość tramwaju w Tucson

Częstotliwość tramwaju w Tucson

Tramwaje w Phoenix kursują w szczycie co 12 minut

Tramwaje w Phoenix kursują w szczycie co 12 minut

W gazetce lotniczej dowiedziałem się, że celem jest stworzenie centrum w Phoenix, gdzie można pójść do restauracji lub spotkać się ze znajomymi. Nowe linie tramwajowe są reklamowane jako łączące z sobą szereg sklepów, restauracji i miejsc rozrywki.

Tak wygląda w praktyce American Dream. Aby nie spędzać całych dni w samochodzie wielkim wysiłkiem w USA przywraca się to, co u nas jest czymś normalnym.

 

Atrakcja San Francisco: Cable Car z lat 30-tych XX wieku

Atrakcja SF Cable Car z lat 30-tych XX wieku

W Cable Car można jeździć na stopniach

W Cable Car można jeździć na stopniach

1 piętro jest także 4-tym

1 piętro jest takze 4-tym

Tramwaj może kursować także w górach

Tramwaj może kursować także w górach

Takie tramwaje jeździły w całym USA 80 lat temu, u góry sieć trakcyjna dla tramwajów i trolejbusów

Takie tramwaje jeździły w całym USA 80 lat temu, u góry trakcja dla tramwajów i trolejbusów

Tak było w Philadelphii w 1939, teraz tramwaje są w centrum pod ziemią

Tak był w Philadelphii w 1939. Teraz tramwaje są w centrum pod ziemią

Ostatnio zmienianypiątek, 12 luty 2016 17:31
Powrót na górę