Menu
Kolej na dobrą kolej - Podpisz petycję

Z Gdyni do Warszawy w 7 godzin za 126 zł. Pociągiem EIC.

 

To nie żart. Przez ostatni miesiąc z Gdyni do Warszawy część pociągów PKP Intercity jechała ponad 7 godzin. Mimo, że mogła w niewiele ponad 5. Wszystko przez kompletny brak zainteresowania przewoźnika swoją ofertą. I swoimi pasażerami.

 

Niestety od 25 października nastąpiło wcześniej nieplanowane całkowite zamknięcie odcinka modernizowanej linii pomiędzy Malborkiem i i Iławą. Było to spowodowane problemami z osiadającym nasypem pod już zmodernizowanym torem. Na długości 200 m w rejonie Jurkowic trzeba było rozebrać nowy tor, nasyp i wykonać je od nowa.

Absurdalne trasy objazdowe

W związku z tym zamknięciem pociągi regionalne zostały zastąpione na części trasy autobusami, a pociągi dalekobieżne spółki PKP Intercity poprowadzone trasami objazdowymi. Absurdalnymi. Pociąg TLK Pobrzeże z Malborka pojechał do Kwidzyna, a stamtąd do Prabut na stałej trasie. Oznaczało to nie tylko nadłożenie drogi, ale także konieczność trzykrotnej zmiany lokomotywy, ponieważ trasa objazdowa jest niezelektryfikowana, a w Kwidzynie trzeba zmienić kierunek jazdy. W rezultacie czas jazdy do warszawy Wschodniej wydłużył się z 5 godzin 11 minut do 7 godzin 16 minut.

Dwa pociągi klasy EIC puszczono inaczej: z Malborka przez Elbląg do Olsztyna. Tu zmiana kierunku jazdy i powrót do Iławy na stałej trasie. Czas jazdy do Warszawy Centralnej pociągiem EIC Norwid wydłużył się do 7 godzin i 1 minuty, a EIC Małopolska do 7 godzin i 24 minut.

A przecież można było te pociągi puścić trasą przez Bydgoszcz, którą pokonałyby w 1,5 do 2 godzin krócej. Ponieważ wszystkie jadą dalej do Krakowa, odcinek Warszawa Zachodnia – Warszawa Wschodnia pokonywałyby podwójnie, ale to chyba mały problem wobec tak dużego zysku czasowego względem wariantu zastosowanego. Jeśli już pociągi musiały jechać przez Olsztyn – to i tak można było je puścić krótszą trasą – zamiast zawracać do Iławy można było jechać bezpośrednio do Działdowa (przez Olsztynek i Nidzicę).

Takie działania są tym bardziej niezrozumiałe, że 2 z 3 pociągów objętych objazdami to połączenia komercyjne EIC, których kursowania nie wiąże umowa z ministerstwem czy plan transportowy. Konieczność obsłużenia (lub nie) Iławy, w której do EIC wsiada kilka osób, to suwerenna, biznesowa decyzja przewoźnika. Z pewnością Bydgoszcz wygenerowałaby większą wymianę podróżnych.

Przewoźnik nie potrafi się wytłumaczyć

Jak swoją decyzję tłumaczy spółka? Beata Czemerajda, rzecznik prasowy przewoźnika po odpowiedź na tak postawione pytanie odsyła do „kolegów z PKP PLK – w związku z tym, że zamknięcie organizowane było w związku z pracami torowymi tam należy szukać odpowiedzi na temat przyjętego planu”.

Skoro przewoźnik nie znajduje uzasadnienia dla takich tras pociągów wśród swoich pracowników, oznacza to, że w ogóle nie analizował problemu pod kątem minimalizacji utrudnień i zaakceptował pierwsze z brzegu rozwiązanie nadesłane przez zarządcę infrastruktury. Miał w nosie jaki będzie czas jazdy i jak to wpłynie na rentowność pociągów!

Dłużej jedziesz – więcej płacisz

Jakby tego było mało, wydłużone trasy i czasy jazdy zbiegły się z likwidacją biletu relacyjnego. Do tej pory na trasie Gdynia – Warszawa obowiązywały ceny relacyjne i w pociągu EIC bilet 2 klasy kosztował 85 zł. Była to dla pasażera forma rekompensaty za wydłużony przez modernizację czas jazdy – nie odpowiadający standardom kategorii EIC. Niestety wraz z nieudanym wprowadzeniem dynamicznej sprzedaży biletów na pendolino i zmianami w taryfie (bez rozgłosu) zlikwidowano bilety relacyjne.  Obecnie na trasie Gdynia – Warszawa bilet na EIC kosztuje 126 zł. Tyle też płacili pasażerowie jadący nim ponad 7 godzin. Cóż – za dłuższy czas przebywania w komforcie PKP Intercity trzeba płacić.

 

Ilu pasażerów przyciągnęły tak "atrakcyjne" połączenia?

Zobacz film z EIC Norwid z dnia 25 listopada.

Tu druga część z pełną wersją głównego ujęcia - bez cięć.

Przy frekwencji jak na filmie strata przewoźnika na odcinku Gdynia - Warszawa wynosi co najmnej 10 tys. zł na jednym kursie. 

Ostatnio zmienianywtorek, 02 grudzień 2014 12:43

4 komentarzy

  • niktwazny
    niktwazny niedziela, 28, grudzień 2014 11:07 Link do komentarza

    "Tak, puśćmy pociągi przez Bydgoszcz, a pasażerom z wykupionymi biletami do Iławy i Malborka pokażmy środkowy palec z dnia na dzień..."
    Tymczasowo przy trasie przez Bydgoszcz wystarczyłaby komunikacja zastępcza z Grudziądz -Iława - Malbork - Gdańsk
    Przy ominięciu Iławy Malbork-Iława-Działdowo

    Wynajęcie busa kosztowałoby mniej niż strata na 1 kursie.

  • malw
    malw czwartek, 04, grudzień 2014 20:30 Link do komentarza

    bardzo dobry materiał

    Pasowałoby policzyć jeszcze ludzi w pociągach nocno - ranno - nocnych kraków - przemyśl. Ale tam płaci MIR to ch... .
    A za dwa tygodnie jeszcze lepszy hit zagórz - gdynia (sanok - kraków w 8 godzin)

  • rp
    rp wtorek, 02, grudzień 2014 18:18 Link do komentarza

    Tak, puśćmy pociągi przez Bydgoszcz, a pasażerom z wykupionymi biletami do Iławy i Malborka pokażmy środkowy palec z dnia na dzień...

  • Krzysztof Płoński
    Krzysztof Płoński czwartek, 27, listopad 2014 19:58 Link do komentarza

    Szanowni Państwo mam tylko jedno do was pytanie, kiedy podsumowanie wyników plebiscytu http://kolej2022.pl/aktualnosci
    czekamy tydzień i nic, cisza - a chyba wypadło by ogłosić listy rankingowe jakiś wykres województw - komunikat dla mediów które na to czekają, oraz dalsze losy projektów na które zostały oddane liczne głosy.
    Nadal czekamy
    pozdrawiam

Powrót na górę