Menu
Kolej na dobrą kolej - Podpisz petycję

Świętokrzyska kolej może być atrakcyjna

W Świętokrzyskiem za te same pieniądze co obecnie może jeździć o 40% więcej pociągów (na średnicy Ostrowiec – Skarżysko – Kielce – Jędrzejów równo co godzinę, na pozostałych liniach równo co dwie godziny). A wszystkie pociągi  obsługiwane nowym taborem.

 

Trwają konsultacje społeczne rozkładu jazdy. Weź w nich udział i poprzyj projekt stanowiska CZT zamieszczony poniżej. 

Województwo świętokrzyskie zrobiło kilka milowych kroków, by kolej w regionie mogła być wygodnym i dostępnym dla mieszkańców środkiem transportu.

Co zrobiono? Kupiono 14 elektrycznych jednostek w tym 12 zespołów trakcyjnych i 2 autobusy szynowe. W regionie wprowadzono atrakcyjną, dostosowaną do niższych niż przeciętne w kraju dochodów ludności taryfę przewozową dla biletów jednorazowych tzw. Bilet Świętokrzyski.  PKP PLK we własnym zakresie wyremontowało do prędkości 120 km/h linię nr 25 na odcinku Skarżysko-Kamienna – Ostrowiec Świętokrzyski. Inne linie w regionie z kolejowymi przewozami pasażerskimi oferują też prędkości niedostępne dla autobusów jadących równoległymi trasami – 90 km/h na odcinku Skarżysko Kamienna – Kielce, 110-120 km/h na odcinku Kielce – Jędrzejów, 100 km/h na odc. Kielce – Włoszczowa. 

Cztery główne ośrodki miejskie regionu zamieszkane przez 29% mieszkańców regionu są usytuowane na 88 km linii, która może stanowić średnicę regionalną, pozwalającą szybko, wygodnie i bezstresowo pokonać trasę łączącą te miasta. W sumie wzdłuż tej linii mieszka 4 na 10 mieszkańców regionu. Te wszystkie elementy pokazują, że kolej regionalna może stanowić ważny składnik konkurencyjności regionu. Pod warunkiem, że zostaną wprowadzone zmiany, które proponujemy w ramach konsultacji rozkładu jazdy edycji wchodzącej w życie w grudniu 2015 r.

 

Jak wygląda sytuacja obecnie? 

 

Nowy tabor trasowany jak stary

Mimo sporej liczby nowego taboru kupowanego przez samorząd, większość pociągów w regionie jest trasowana wg parametrów starego, zupełnie zbędnego obecnie taboru. Np. na trasie Kielce – Kraków jedyna para pociągów wytrasowana na 120 km/h to para pociągów obsługiwana taborem małopolskim (Kraków 7:12 – Kielce 9:11, Kielce 10:30 – Kraków 12:29). Pociągi te pokonują trasę o 8-9 minut szybciej niż składy świętokrzyskie zamawiane wciąż na 100 km/h (Kielce 5:52 – Kraków 8:00). 

Na linii Kielce – Częstochowa tylko jedna para jest zamówiona na 120 km/h (Kielce 11:11 – Częstochowa 13:03, Częstochowa 14:50 – Kielce 16:43), gdy inne pociągi jadą zwykle 7-8 minut dłużej.

 

Uboga oferta

Jedyne powiaty w regionie z gęstością zaludnienia powyżej 120 osób/km2 to powiaty wzdłuż linii Skarżysko-Kamienna – Ostrowiec Świętokrzyski – Kielce. I na tej linii oferta kolei obejmuje tylko 7 par pociągów. Właściwie żaden z tych pociągów nie zapewnia zaspokojenia potrzeb przewozowych.  Pierwszy pociąg do Ostrowca jest na 7:08, do szkół za wcześnie, do pracy na 6, 7, 8, 9, 10-tą nie pasuje. Dojazdy do Skarżyska-Kamiennej są na 6:02 i 8:15, przy powrotach o 14:05, 15:37, 16:52. Może ktoś pracuje w godz. 8:30-16:30 i dla niego są ustawione godziny kursowania?

Jednym słowem kursuje w regionie mało pociągów, a te kursujące mają niezidentyfikowane funkcje.  Dojazdy Z Ostrowca do Kielc bezpośrednio są 5 razy dziennie. Jak na linię o największym potencjale jest to bardzo mało i kompletnie niekonkurencyjnie względem transportu drogowego. Kolej oferuje dojazdy do Kielc na 6:50, 9:02, 13:20, 15:25, powroty  o 9:55, 11:50, 14:49, 15:50, 19:26.  Dojazdy do pracy mogą pasować tylko osobom, które pracują na dworcu w godzinach 6:50-14:50 i 7-19.  Pociąg o 15:50 z Kielc jedzie do Ostrowca aż 2 godziny, gdy najszybciej może jechać 1 h 36 minut.

 

Niewykorzystane atuty

Obecnie w relacjach: Ostrowiec – Kielce, Starachowice – Kielce, Skarżysko – Kielce kolej regionalna oferuje czasy jazdy i ceny biletów podobne jak autobusów. W przypadku relacji Starachowice – Kielce czas jazdy pociągu 67 minut jest bezkonkurencyjny względem autobusów.

Niestety 5 połączeń w dobie, z których część (1/5) jedzie dłużej, powoduje, że kolej dalej nie wraca do gry na tej trasie.  Potencjał linii porównywalny do trasy Skierniewice – Warszawa (pociągi 2-3 razy w godzinie)  pokazuje, ze pasażerów nie ma nie dlatego, że tu nie mieszkają, lecz dlatego, że kolej nie zapewnia konkurencyjnej oferty pod względem częstotliwości.

 

Pociągi nie dla pasażerów

Kielce to jedyne miasto w Polsce, gdzie nie ma pociągu na godzinę 8-mą. Ani od strony Ostrowca Świętokrzyskiego, Starachowic i Skarżyska Kamiennej, ani od strony Włoszczowej, ani od strony Jędrzejowa. Jeśli czerpać informacje z rozkładu jazdy kolei to  wynika, że w Kielcach studenci, uczniowie, pracownicy biurowi nie rozpoczynają pracy / zajęć ani o 8-mej, ani o 9-tej. Na kolei potrzeba uruchamiania pociągów na tę porę nie istnieje. Za to niezbędne są pociągi o 21-22. Na trasie z Kielc do Włoszczowy szczyt przewozowy jest między 5:24 i 6:02 (dwa pociągi co 36 minut dublujące się na trasie 50 km) i między 19:33 i 22:45 (trzy pociągi). Nie ma za to żadnego pociągi ani między 6-11, ani po 13, 15, 17, 18. 

Dojazd w drugą stronę jest na 6-tą, 7-mą, 9-tą i 10-tą. Co z tego, że rano jest dojazd, skoro po południu nie ma powrotu po 15-tej, 17-tej, 18-tej. W Polsce w usługach jest zatrudnionych ponad 50% pracujących, którym kolej regionalna w Świętokrzyskiem nie zapewnia żadnej oferty. Jak widać na tej trasie jest dojazd i powrót z pracy tylko dla osób pracujących w godz. 6-14 i 7-19.

Na linii do/z Włoszczowy nie ma oferty dla studentów, uczniów, pracowników biurowych, pracowników sektora usług.  Czyli nie ma oferty dla 90% potencjalnych klientów.

Co ciekawe, takich możliwości (dojazdy do pracy na zmianę 12-to godzinną 7-19) nie daje żadna inna linia kolejowa do/z Kielc. Dowodzi to przypadkowości wdrażanej oferty. Spójrzmy na pozostałe trasy dojazdowe do Kielc.

Od strony Sędziszowa dojazdy są na 6-tą, 7-mą i 7:30 (przyjazd 7:00) oraz na 10-tą, 11-tą. Powroty zapewniają pociągi o 13-tej, 14-tej, 15-tej i 16:57 oraz po 18-tej. Jak widać tutaj można dojechać do pracy w godzinach 6-14, 7-15, 7:30-15:30, 10-18.  Ale i na tej linii studenci i uczniowie nie są adresatami oferty dojazdowej (brak pociągów na 8-mą i 9-tą). Podobnie pracownicy biurowi nie są adresatami oferty oprócz urzędników samorządowych.

Jak wygląda zaś oferta na najważniejszej linii regionu, łączącej Kielce (198 tys. mieszkańców) ze Skarżyskiem (48 tys.  mieszkańców), Starachowicami (51 tys. mieszkańców), Ostrowcem Świętokrzyskim (72 tys. mieszkańców)? Na odcinku z Kielc do najmniejszego z tych miast jest 11 par, dalej 5 bezpośrednich pociągów i 2 dodatkowe Skarżysko – Ostrowiec Świętokrzyski.   Dojazd ze Skarżyska-Kamiennej do Kielc na 6-tą (5:46) i 7-mą (6:50), 8:00 i 9:02. Taki rozkład jazdy pasuje tylko, gdy miejsce pracy jest na dworcu. Powroty są o 14:49, 15:50, 17:20. Taki rozkład jazdy pasuje tylko przy pracy w godzinach 7:30-15:30 lub 8:30-16:30. Znowu sektor usług, służba zdrowia, przemysł, uczniowie, studenci są pominięci przy tej ofercie. 

Oczywiście atrakcyjne ceny biletów jednorazowych zachęcają do korzystania z usług kolei fakultatywnie. Obecnie w regionie 20% potencjalnych pasażerów to osoby nie pracujące, np. na  emeryturze.  Jednak dla takich klientów liczy się oferta stabilna z pociągami np. co godzinę.  Tak, aby można było dojechać do celu i wrócić  z niego może po dwóch godzinach, może po 3 lub 4. A jeśli pociąg nie daje takiej możliwości, to niestety z niego nie skorzystają. 

Kolejne blisko 20% społeczności regionu to osoby uczące się i dzieci w wieku przedszkolnym. Dojazd na 6:50 i 8:00 to nie są dopasowane do potrzeb uczących się pociągi. Jak nie można dojechać to i nie ma po co wracać. Chociaż ceny i ulgi są atrakcyjne.  

Lukę te wykorzystuje transport samochodowy, który właśnie na 8-mą i 9-tą oferuje najwięcej połączeń.

 

Dużo  taboru, mało pociągów

Aby zapewnić kursy co godzinę w całym regionie wystarczy 11 obiegów taboru. W rzeczywistości w obecnym rozkładzie jazdy do mniejszej liczby pociągów  (nawet kursy raz na 5 godzin) potrzeba ich aż 16.

W efekcie samorząd rocznie dopłaca o 50% więcej do mniejszej liczby pociągów, niżby dopłacał do większej liczby pociągów . To nie żart.

Unijne rozporządzenie 1370/WE określa warunki, które mają zapewnić unikanie przyznawania nadmiernej rekompensaty operatorom użyteczności publicznej. Tutaj liczba obiegów zbyt duża do liczby wykonywanej pracy eksploatacyjnej oznacza rocznie wyższe koszty szacunkowo o 6,5 mln zł.  Nowy tabor elektryczny zamiast średnio w dobie pokonywać 500-550 km tras, wykonuje ich tylko ok. 250-290 km. Niezależnie czy pojazd jedzie dziennie 500 czy 250 km i tak co roku podlega przeglądowi P3, co 5 lat przeglądowi P4, a co 15 lat naprawie głównej (P5). Samorząd musi na to i tak przeznaczać takie same nakłady.  A koszty P4 to dla 14 pojazdów ok. 22 mln zł, P5 nawet 110 mln zł, P3 to ok. 4 mln zł.  Niezależnie czy te pojazdy rocznie wykonają 600 tys. km, czy 2 200 tys. km. Średniorocznie samorząd świętokrzyski po kupnie nowego taboru musi rezerwować na jego naprawy nawet ok. 15 mln zł.  Jak tego nie robi na bieżąco to nagle w jednym roku będzie musiał wydać np. 60 mln zł.  Dlatego jak świat światem nowy tabor trzeba intensywnie wykorzystywać, by stałe koszty przeglądów P3, P4, P5 rozkładały się na dużą liczbę kursujących pociągów. Wtedy koszty pociągokilometra są relatywnie małe.

Przy źle wykorzystanych zasobach nowego taboru (stoi zamiast jeździć) Przewozy Regionalne dalej wykonują przeglądy swoich starych EN57. Oczywiście kosztami tymi dodatkowo obciążają deficyt przewozów. Rocznie mówimy o kwocie szacunkowo ok. 3-4 mln zł.

Tracimy na tym wszyscy. Pasażerowie, bo dalej korzystają ze starego taboru, zamiast nowych, eleganckich, szybkich pojazdów. Mieszkańcy regionu, bo otrzymują ubogą ofertę za kwotę, która pozwala zwiększyć liczbę pociągów o 50%. My wszyscy, bo w regionie kolej nie stanowi poważnej alternatywy komunikacyjnej, w efekcie mnożą się wypadki drogowe z udziałem starych pojazdów, są przekraczane wyznaczone prawem i ludzką odpornością poziomy skażenia pyłami zawieszonymi, region jest słabo dostępny mimo atrakcyjnych turystycznie obszarów.

 

Wykorzystać zasoby – nowa oferta dopasowana do potencjału i potrzeb mieszkańców

Dlatego w toku konsultacji wnioskujemy o wykorzystanie pozyskanych zasobów taboru oraz parametrów jego i infrastruktury.

W załączeniu przedstawiamy propozycję rozkładu jazdy z wykorzystaniem 11 nowych pojazdów z 14 zakupionych przez samorząd. Oznacza to, że 21% pojazdów nowego typu będzie stale w rezerwie, a kolejne 2 EN57 jako rezerwa wtórna. Wdrożenie propozycji zapewnia:

  • Kursowanie pociągów na odcinku Ostrowiec Świętokrzyski –  Starachowice – Skarżysko-Kamienna – Kielce 17 razy w dobie, co godzinę w dni robocze, i co 2 godziny w dni wolne, z czasem jazdy pełnej relacji od 85 minut (tyle co najszybszy autobus na tej trasie) do 95 minut (5 minut krócej niż typowe autobusy).
  • Kursowanie pociągów na odcinku Jędrzejów – Kielce 17 razy w dobie, co godzinę w dni robocze i co 2 godziny w dni wolne z czasem jazdy 38 minut.
  • Kursowanie pociągów na odcinku Włoszczowa – Kielce 11,5 razy w dobie, co dwie-trzy godziny, w szczycie co godzinę z czasem jazdy 48 minut.
  • Dwie pary Kielce – Katowice trasą CMK jak od 1 marca 2015 r., ale skomunikowane z innymi pociągami w regionie.
  • Praca eksploatacyjna wzrasta o ok. 42% – kolej regionalna w regionie staje się rzeczywistą alternatywą komunikacyjną dla ponad połowy mieszkańców regionu.

Łączna praca eksploatacyjna przy wahadłowej ofercie realizowanej wyłącznie nowym taborem zakupionym przez samorząd świętokrzyski wzrośnie w tym wariancie z poziomu ok. 1,5 mln pockm rocznie do 2,2 mln pockm rocznie, wyższa o ok. 42%.

Wariant ten mimo znacznego rozszerzenia oferty da pasażerów jest korzystny finansowo. Szacujemy, że deficyt przewozów nie wzrośnie wcale, lecz nawet ulegnie w wersji optymalnej zmniejszeniu o ok. 1-2 mln zł rocznie. Dlaczego?

Uruchomienie nowych pociągów powoduje następujące zmiany kosztowe:

  • Nowe pociągi to dodatkowe koszty dostępu do torów + 2,4 mln zł (w pierwszym roku przy stawce PKP PLK z bonifikatą 25%, w drugim roku koszt wzrośnie jeszcze o 1 mln zł).
  • Nowe pociągi to dodatkowe koszty energii trakcyjnej + 2 mln zł.
  • Nowe pociągi obsługiwane nowym taborem to wyższe koszty czyszczenia toalet + 0,2 mln zł.
  • Nowe pociągi to większe zużycie nowego taboru (obtaczanie zestawów kołowych itp.) +1,9 mln zł.
  • Nowe pociągi to szacunkowo w skali roku 2016 ok. 350 tys. nowych pasażerów (kolejny rok to wzrost pasażerów względem 2015 r. do ok. 500 tys. pasażerów)  - zmniejszenie kosztów o -1,4 mln zł rocznie w 2016 r. i -2,1 mln zł w 2017 r.
  • Mniejsza liczba obiegów to mniej czyszczeń taboru codziennych i pobieżnych - zmniejszenie kosztu o  -0,7 mln zł rocznie.
  • Przy zmniejszeniu obiegów z 16 do 11 potrzeba o 20 maszynistów mniej - zmniejszenie kosztu o -1,8 mln zł rocznie (z tego ok. 5 maszynistów i tak odejdzie na emeryturę/rentę ze względu na wiek).
  • Potrzeba o 20 kierowników pociągów mniej - zmniejszenie kosztu o -1,0 mln zł rocznie (z tego ok. 5 kierowników pociągu  odejdzie na emeryturę/rentę ze względu na wiek)
  • Nowe pociągi i nowy tabor dla całej oferty spowoduje, że Przewozy Regionalne nie będą musiały utrzymywać wielu  wysłużonych EN57, co zmniejszy ich koszty rocznie szacunkowo o -3,4-3,6 mln zł.

 

W efekcie nowa, znacznie bogatsza oferta nie tylko, że nie spowoduje większych wydatków  samorządu na pokrycie deficytu przewozów, ale będzie w tej samej cenie lub tańsza. W sumie nowe pociągi spowodują wzrost kosztów o 6,7 mln zł. Uruchomienie nowych pociągów zapewni ok. 1,4 mln zł dodatkowych przychodów. Natomiast organizacja całej oferty w ramach 11 obiegów przy 5 pojazdach rezerwy spowoduje spadek kosztów o 6,5 mln zł (przy redukcji zatrudnienia o 30 osób) lub o 4,4 mln zł przy braku racjonalizacji zatrudnienia.

W efekcie bogata oferta (17 par w dobie), dopasowana do potrzeb mieszkańców regionu na średnicy świętokrzyskiej Ostrowiec – Kielce – Jędrzejów albo będzie kosztowała samorząd 1,7 mln zł mniej niż obecnie albo jedynie 0,3 mln zł więcej przy braku redukcji etatów. Wydaje się, że oba warianty są warte realizacji, gdyż będą służyć mieszkańcom do realizacji ich potrzeb w odjazdach do pracy, szkół, realizacji potrzeb kulturalnych, odwiedzinach rodziny i znajomych.

Województwo Świętokrzyskie silnie promuje zmiany w Przewozach Regionalnych (przejęcie 51% akcji przed podmiot zależny od skarbu państwa pod warunkiem podpisania umów na 5 lat na przewozy przez samorządy z de facto znowu państwowym przewoźnikiem). W ich efekcie operator ma otrzymać prawo wykonywania przewozów przez 5 lat w trybie bez przetargu. Zamiary te stoją w sprzeczności z przyjętym przez Parlament Europejski IV pakietem kolejowym. Rozporządzenie 1370/WE dopuszcza taki tryb zlecenia przewozów, ale tylko wtedy gdy można wykazać, że dana usługa dzięki temu trybowi jest bardziej dostępna dla mieszkańców i tańsza. 

Nasza propozycja poszerzonej oferty przewozowej daje taką możliwość samorządowi  świętokrzyskiemu, gdyż w rozmowach  z Komisją Europejską  wykazanie poprawy oferty od grudnia 2015 r. przy bezprzetargowym powierzeniu Przewozom Regionalnym na 5 lat przewozów będzie argumentem uzasadniającym podjętą decyzję przez samorząd. W przeciwnym wypadku trudno będzie uzasadnić taką decyzję, gdyż samorząd świętokrzyski posiada tyle taboru, aby obsłużyć nim przewozy w całym województwie bez taboru własnego operatorów. Może więc ogłosić otwarty przetarg. Podobna sytuacja dotyczy obecnie także takich województw jak podlaskie, czy podkarpackie.    

Ostatnio zmienianywtorek, 03 marzec 2015 11:19
Powrót na górę