Menu
Kolej na dobrą kolej - Podpisz petycję

Strategia PKP SA - rezultaty po 2 latach

31 lipca 2013 r. w Pulsie Biznesu Jakub Karnowski, prezes PKP S.A przedstawił 4 filary dwuletniej strategii rozwoju grupy i planowane rezultaty do osiągnięcia w 2015 r. Prasa ekonomiczna m.in. Rzeczpospolita okrzyknęła ją "rewolucją na torach". Po dwóch latach sprawdzamy, jak wyglądają uzyskane efekty.

 

4 filary strategii PKP SA zakładały znaczącą zmianę sytuacji w grupie na plus, powrót pasażerów do kolei, poprawę wyników grupy, uzyskanie w 2015 r. przez grupę PKP SA 1 mld zł zysku przy ograniczeniu historycznego długu o połowę (z 4 mld zł). Liczba pasażerów PKP Intercity miała wzrosnąć z 32 do 37 mln osób a przychody PKP Intercity miały wzrosnąć o 600 mln zł przy uzyskaniu satysfakcji klientów na poziomie 75%.

Strategię oparto na 4 elementach:
1. Filarze spraw systemowych i regulacyjnych, obejmujących wzrost przewozów z 32 mln osób w 2012 r. do 37 mln osób przy wzroście przychodów z biletów o 600 mln zł, poprawę punktualności, skrócenie czasu jazdy pociągów.
2. Filarze finansowym, obejmującym w skrócie inwestycje infrastrukturalne w linie kolejowe i dworce.
3. Klientach kolei - poprawa poziomu ich satysfakcji do 75% w wyniku inwestycji.
4. Filarze zarządzania grupą – obniżeniu koszów o 1 mld zł, spadek historycznego długu o 2 mld zł.
Mimo, że strategia miała wymiar krótkoterminowy i zawierała perspektywę tylko 2 lat, to jej realizacja okazała się ponad siły grupy. Teoretycznie uzyskanie efektów miało być proste jak zjedzenie bułki z masłem. W 2012 r. PKP Intercity przewiozło 35,2 mln pasażerów, stąd poprawa oferty, zakup nowego taboru i lepsze czasy jazdy winny ten wynik znacznie poprawić. Jednak zdolności menadżerów pracujących dla PKP są niezgłębione - przewozy spadły w ciągu ostatnich 5 lat o 51%.

 

Historyczny dług PKP spada szybciej od planów

Jedyny rezultat uzyskany z nadwyżką dotyczy spadku historycznego zadłużenia, które już w tej chwili wynosi poniżej 1,5 mld zł. Osiągnięto to w wyniku przeprowadzanych prywatyzacji 100% akcji Polskich Kolei Linowych, 67% akcji PKP Cargo i 100% akcji TK Telekom oraz sprzedaży co roku za ok. 0,3 mld zł atrakcyjnych gruntów i nieruchomości, którymi dysponuje PKP w centrach miast.

Pozostałe działania, nawet jeśli zostały zrealizowane na poziomie inwestycyjnym (zakupy taboru), ze względu na bardzo słabe zarządzanie grupą, ich cel staje się oddalającym się horyzontem. Przede wszystkim liczba pasażerów przez 5 lat PKP Intercity spadła z poziomu blisko 52 mln osób w 2009 do ponad 25 mln w 2014 r. Notowane w tym roku odbicie wg prezesa PKP Intercity Jacka Leonkiewicza ma dać poziom co najwyżej 30 mln osób, który i tak byłby lepszy niż moje prognozy z grudnia 2014 r. przewiezienia 28, maksimum 29 mln pasażerów. Oznacza to, że w 2015 r. przewozy pasażerów w PKP Intercity nie tylko nie wzrosną o 5 mln osób do poziomu 37 mln jak planowano, ale będą niższe niż w czasie ogłaszania strategii! O 2-3 mln osób.

 

Reszta filarów strategii w rozsypce.

Jednak wzrosty przewozów są głównie wynikiem obniżenia cen na połączenia realizowane ED250 i inne pociągi kwalifikowane - np. bilety po 49 zł (happy hours). W efekcie zamiast przewidzianych jesienią 2014 r. przychodów na poziomie 120-130 zł średnio z pasażera ED250, spółka osiąga dużo niższe przychody. Jakie? Tego podania PKP IC skrzętnie unika.
Dlaczego? W 2012 r. (roku odniesienia dla strategii) PKP Intercity miało blisko 1,3 mld zł przychodów z biletów, w 2014 r. zaś niecałe 1,1 mld zł. Jak widać przychody zamiast rosnąć spadały i zamiast dodatkowych 0,6 mld zł zapewne w 2015 r. będziemy mieli w PKP Intercity w najlepszym przypadku ok. 0,1 mld zł więcej przychodów. W najgorszym przypadku przychody z biletów będą niższe niż w 2012 r. o nawet 100 mln zł.

Rynkowe w teorii podejście menadżerów z PKP kończy się w takiej sytuacji jak w znanym dowcipie o tym jakie pierwsze trzy słowa wymawia dziecko kolejarza: „mama, tata, dotacja”. Im mniej kursuje pociągów i im mniej z nich korzysta pasażerów, tym wyższa dotacja ratuje wynik finansowy PKP Intercity i w efekcie PKP SA.

Tabela 1. Dofinansowanie pociągów TLK z budżetu państwa na przestrzeni lat

Rok Dofinansowanie do przewozów TLK Praca eksploatacyjna pociagów TLK objętych umowami z MI/MIR
[mln zł] [mln pockm]
2009 175 mln zł 31,6
2010 262 mln zł 32,8
2011 220 mln zł 30,9
2012 297 mln zł 31,9
2013 356 mln zł 31,6
2014 433 mln zł 27,9

Od zmian w zarządzie PKP SA z 2012 r. dotacja budżetowa do pociągów TLK wzrosła o 213 mln zł i jest to kwota praktycznie tożsama z zyskiem grupy PKP SA za 2014 r. (219 mln zł). Faktycznie oferta PKP Intercity ulegała znacznemu pogorszeniu, czego nie widać obserwując stosunkowo podobny poziom pracy eksploatacyjnej pociągów TLK w latach 2009-2013 na poziomie między 30,9-32,8 mln pockm. W tym czasie spółka rezygnowała z uruchamiania pociągów niedotowanych i o ile w 2009 r. wykonała 51,5 mln pockm, to w 2014 już tylko 38,6 mln pockm (spadek o 25%). Jest to kolejny przykład pokazujący, że spadek przewozów osób jest albo taki sam albo nawet wyższy, jak spadek wykonywanej pracy eksploatacyjnej (czyli po prostu liczby uruchamianych pociągów.) 

Poziom satysfakcji z usług pociągów flagowych polskiej kolei wynosił w 2012 r. niecałe 60% dla TLK i 65% dla kwalifikowanych. Tak niski poziom satysfakcji w dłuższej perspektywie w Wielkiej Brytanii umożliwia odebranie operatorowi franszyzy na przewozy. Najgorszy przewoźnik na wyspach w I kwartale br. - Govia na Thameslink Loop, miał w toku niezależnych badań wykonywanych co kwartał Transport Focus poziom satysfakcji na poziomie... 64%. Najlepszy: Crosscountry między Birmingham i Manchesterem - 96%.

 

Skąd 1 mld zł zysku?

Skoro mimo rosnącego wsparcia ze strony państwa 2014 r. grupa PKP SA uzyskała 220 mln zł zysku netto trudno oczekiwać tutaj cudów, jakim miałby być 1 mld zł zysku grupy za 2015 r. - bez działań o charakterze krótkoterminowej spekulacji (kreatywnej księgowości). Przemawia za tym kilka krytycznych czynników.

Pierwszy: trudno uzyskiwać zyski w grupie po sprywatyzowaniu spółek przynoszących co roku zyski (PKP Cargo, PKL, TK Telekom, czy PKP Energetyka). W grupie zostają firmy przynoszące od lat straty - PKP Intercity, PKP PLK.

Po drugie, PKP Intercity jak widać powyżej zyska znacznie niższe przychody z biletów (od 500 do 700 mln zł mniej) niż zakładane w strategii.
Po trzecie, wg najbardziej ostrożnych szacunków wynikających z analizy poddanego konsultacjom Krajowego Programu Kolejowego do 2022 r. PKP PLK straciła w perspektywie 2007-2013 minimum 3,4 mld zł unijnej pomocy. Projekty planowane do realizacji i rozliczenia do 2015 r. w programie przeniesiono na okres do 2022 r. Realnie ta kwota może być nawet 2 lub prawie 3 razy wyższa po weryfikacji rozliczeń projektów.

Po czwarte, na naszej stronie pokazaliśmy, że PKP PLK nie wdraża postanowień wyroku Trybunału Sprawiedliwości z maja 2013 r. i mimo oficjalnych informacji o obniżce stawek o blisko 20%, te opłaty wcale nie zostały obniżone dla przewoźników spoza grupy PKP, wykonujących przewozy regionalne. Beneficjentem tego jest rzeczywiście PKP Intercity płacące stawki za przejazd pociągów po torach PKP PLK niższe o blisko 20% niż w 2013 r., co rocznie stanowi zastrzyk w kwocie ponad 100 mln zł. Ale działanie takie dyskryminowania jednych podmiotów na rynku, w celu poprawy sytuacji swoim spółkom ma krótkie nogi, choć oczywiście pozwala grupie PKP SA wykazywać zyski za 2014 r.

Po piąte, 28 lipca br. największy przewoźnik towarowy po PKP Cargo DB Schenker Rail Polska złożył w sądzie pozew przeciwko rządowi i PKP PLK o kwotę 900 mln zł z tytułu zawyżonych stawek PKP PLK w latach 2009-2013. Uznanie roszczeń tej, a pewnie i innych firm przewozowych może na długie lata obrócić strategię PKP SA w pył, mimo że powstała ona w czasie, gdy wyrok TS był już znany i dwa miesiące wcześniej ogłoszony.

Strategia prywatyzacji wszystkich cennych aktywów (obecnie np. PKP Energetyki) przy braku faktycznej reformy w PKP PLK, PKP Intercity i utrzymaniu niewydolnej struktury grupy PKP SA, oznacza strategię spalonej ziemi. Zamiast rewolucji na kolei mamy bal na kolejowym Titanicu. A góra lodowa kosztów i zobowiązań tuż, tuż.

Ostatnio zmienianyponiedziałek, 03 sierpień 2015 09:39

2 komentarzy

  • Staszek Biega
    Staszek Biega piątek, 31, lipiec 2015 15:23 Link do komentarza

    @głodnemu

    TS-(Europejski) Trybunał Sprawiedliwości- jest o jego wyroku napisane w artykule. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

  • głodnemu jedzenie na myśli
    głodnemu jedzenie na myśli piątek, 31, lipiec 2015 15:20 Link do komentarza

    Wyrok TS? Widać o czym myśli autor. Jeszcze nie, ale jak tylko PiS przejmie władzę...

Powrót na górę