Menu
Kolej na dobrą kolej - Podpisz petycję

"Złoty pociąg" musi być w dolinie Lubiechowskiej Wody

Strzępy informacji o lokalizacji tzw. "Złotego pociągu" jakie wyciekły do mediów pozwalają dość dokładnie określić jego położenie - w dolinie Lubiechowskiej Wody.

Analizując docierające z mediów informacje na temat "Złotego pociągu" można bardzo znacząco zawęzić obszar, w którym może się on znajdować. Zbierzmy fakty. Przede wszystkim zawiadomienie o znalezisku zostało złożone do starostwa wałbrzyskiego oraz do urzędu miasta Wałbrzych. Wynika z tego, że obiekt znajduje się w granicach tego miasta. Potwierdzili to zresztą oficjalnie urzędnicy.

Po drugie mowa jest o pociągu pancernym. Na miejsce ukrycia nie spadł on z nieba, musiał dojechać torami. Szukać trzeba zatem wzdłuż linii kolejowych. Przez Wałbrzych przechodzą następujące:

  • nr 274 Wrocław Świebodzki - Goerlitz
  • nr 286 Kłodzko Gł. - Wałbrzych Gł.
  • nr 291 Wałbrzych Szczawienko - Meżimesti (odcinek Wałbrzych Szczawienko - Boguszów Gorce Wschód jest obecnie rozebrany, ale w 1945 r. istniał)

Do tego należy dodać wszystkie bocznice do kopalni i innych zakładów, w tym już obecnie nieistniejące. Trochę tego w sumie jest. Na szczęście pojawiła się dokładniejsza informacja, że chodzi o linię Wrocław - Zgorzelec, a dokładniej o jej odcinek między kilometrem 61 i 65. Podało ją Radio Wałbrzych kilka dni temu i coraz częściej jest potwierdzana.

Przyjrzyjmy się zatem kilometrażowi linii nr 274. W kilometrze 65,9 znajduje się oś stacji Wałbrzych Szczawienko, a w km 57,5 oś stacji Świebodzice. Tylko że to już daleko za granicami miasta.

Odcinek między kilometrami 62 i 65 możemy  śmiało wykluczyć - uważa Krzysztof Rytel z Centrum Zrównoważonego Transportu. Przebiega on przez tereny w większości otwarte, niezalesione, z liczną zabudową. Trudno byłoby tu w sposób skryty najpierw wybudować tunel, a następnie umieścić w nim pociąg. Po drugie wzdłuż linii na tym odcinku nie ma stromych zboczy. Tylko takie ukształtowanie terenu byłoby najbardziej dogodne do wykonania tunelu. Drążenie sztolni można bowiem wykonywać tylko mając wiele metrów grubości między stropem tunelu a powierzchnią ziemi - inaczej się zawali. 

Lokalizacja prawdopodobnego miejsca ukrycia "Złotego pociagu"

Diametralnie inne warunki mają miejsce między kilometrem 61,0 i 61,7. Na tym odcinku linia przebiega głęboką doliną (rzeczki Lubiechowska Woda), z obu stron ciągną się bardzo strome zbocza, wręcz skarpy. Szczyty tych skarp oddalone od linii kolejowej w poziomie o ok. 300 m górują nad nią o 50-60 m. W dodatku cały teren porośnięty jest lasem. Jedynym obszarem bezleśnym jest pas samej linii kolejowej. Nawet jej liczne zakręty na tym odcinku sprzyjają dyskrecji - ograniczają widoczność wzdłuż bezleśnego pasa samej linii.  

I znowu przydatna okazuje się informacja, że obiekt jest na terenie Wałbrzycha. Wzdłuż wymienionego odcinka linii kolejowej przebiega bowiem granica miasta. Dzięki temu możemy wykluczyć lewą stronę linii kolejowej (patrząc w kierunku Wałbrzycha), czyli północno-wschodnią stronę doliny. Rejon poszukiwań ponownie udało się zredukować, tym razem o połowę.

Przyglądając się terenowi bliżej możemy dodatkowo wykluczyć ostatnią część odcinka 61,0 - 61,7. Tu od wzgórza o szczycie na wys. 394,5 m odchodzi boczne odgałęzienie, które linia kolejowa omija w km ok. 61,5 - 62,5. Jest ono niższe (ok. 30 m nad linią kolejową) i dość wąskie (można myśleć o budowie tylko krótkiego tunelu i prawdopodobnie byłoby to trudniejsze niż pod wyższą częścią góry).

Szczegóły mozliwej lokalizacji "Złotego pociągu" w dolinie Lubiechowskiej Wody

W ten sposób obszar poszukiań udało się zawęzić do 500 m i tylko do jednej strony linii. W tej ustronnej lokalizacji możliwa była dyskretna budowa tunelu przy maskowaniu jego wlotu, następnie czasowe zamaskowanie wlotu gotowej sztolni do czasu w którym byłby potrzebny. Budowa odcinka toru od linii kolejowej do tunelu dla zachowania tajemnicy najpewniej odbyła się dopiero w dniu ukrycia obiektu. W takim przypadku na linii nie było żadnych rozjazdów. W momenie ukrywania pociągu tor był rozmontowywany i łączony z odcinkiem tymczasowym, po czym przywrócono stan pierwotny. Załodze pociągu pancernego na wykonanie stu - dwustu metrów toru, a następnie jego demontaż spokojnie wystarczyłaby jedna noc.

Jako przykład podam, że załoga polskiego pociągu pancernego "Śmiały">>> zdążającego z Przemyśla na odsiecz Orlętom Lwowskim potrafiła naprawiać 2 kilometry zniszczonego toru w kilka godzin i to pod ostrzałem. Nota bene: "Śmiały" przesądził o utrzymanu Lwowa, gdyż dostarczył jedyną artylerię w tej bitwie - strona ukraińska jej nie posiadała i dlatego musiała się wycofać. Komendantem pociągu był por. Stanisław Małagowski, a jego zastępcą d/s technicznych (czyli kolejowych) ppor. Stanisław Biega (zbieżnośc nazwisk z członkiem zarządu CZT nieprzypadkowa - to jego dziadek). Na "Śmiałym" walczył też dziadek Pawła Huelle (jego zdjęcie z pociągu zamieszczone jest w powieści "Mercedes Benz") oraz Kazimierz Małagowski, brat Stanisława. Obaj byli braćmi żony Melchiora Wańkowicza (stąd wzmianki o pociągu w jego "Zielu na kraterze"), obaj polegli.

Na rysunku umieściliśmy kilka przykładowych możliwych przebiegów poszukiwanego tunelu w zidentyfikowanym obszarze. Niebieską przerywaną linią oznaczono przebieg czasowego toru. We wszystich wariantach przebieg tunelu zakrzywiliśmy w kierunku środka góry. To oczywiście tylko przypuszczenie. Czynnikiem który mu sprzyja jest bliska odległość zamku "Książ", pod którym są podziemne sztolnie z czasów wojny, z pewnośią rozleglejsze niż obecnie dostępna ich część (mieści się w niej stacja sejsmiczna PAN). Można snuć przypuszczenia, że tunel, w którym ukryto pociąg, łaczył się z tymi podziemiami. Lub miał - jego nieukończenie nie przeszkadzało przecież w ukryciu w wykonanej części pociągu.

Poza mapami Google linię kolejową można obejrzeć w internecie "z torów". Polecamy tzw. cabview, czyli film wykonany z kabiny maszynisty, autorstwa Krzysztofa Waszkiewicza. Film>>> dotyczy całej linii od Wrocławia do Jeleniej Góry. Podajemy czasy interesujących punktów:

  • km 61,0: 0h58'30''
  • km 61,5: 0h59'19''
  • km 62,0: 1h00'00''
  • km 63,0: 1h01'28''
  • km 64,0: 1h03'08''
  • km 65,0: 1h04'45''

Kilometraż linii oznaczony jest na białych tabliczkach na słupach trakcyjnych (najlepiej czytelne na stopklatce i kiedy tabliczka jest najbliżej - czyli już ucieka z kadru), a w pełnych kilometrach zazwyczaj przy torowisku jest betonowy słupek z liczbą km.

 

Jeżeli chcesz aby do Wałbrzycha dojeżdżało więcej pociągów regionalnych, podpisz naszą petycję Kolej na dobrą kolej! Projekt Kolej na dobrą kolej>>> to propozycja uzdrowienia kolei pasażerskiej w 8 regionach (w tym w woj. dolnośląskim) i na 2 trasach międzywojewódzkich. Wejdź koniecznie i poprzyj te zmiany. Twój podpis jest bardzo ważny.

LOGO Kolej na kolej  

Ostatnio zmienianyczwartek, 03 grudzień 2015 16:14

9 komentarzy

  • ula
    ula piątek, 04, wrzesień 2015 13:25 Link do komentarza

    tam też jest skarb http://niemodlinzamek.pl/

  • Jan
    Jan piątek, 04, wrzesień 2015 11:48 Link do komentarza

    A jednak 65 km, ujawnili się znalazcy i opowiedzieli o wszystkim.
    Nawet zdjęcie z georadaru opublikowali w necie

  • tw_kolejofil
    tw_kolejofil piątek, 04, wrzesień 2015 06:27 Link do komentarza

    Widzę tu pewną sprzeczność - nawet jeśli tor był położony tymczasowo, to jeśli planowano tunel na dłuższą perspektywę czasową, docelowo musiałby być wbudowany rozjazd. Tymczasem w miejscach wskazanych przez autora występuje albo krzywa przejściowa, albo łuk o promieniu poniżej 200 m, ze znaczną przechyłką i prowadnicą (dodatkowa szyna utrzymująca zestaw kołowy). Jako ciekawostkę mogę podać, że ok. km 61,1 zamontowana jest smarownica, która smaruje boczną powierzchnię zewnętrznej szyny w łuku, by zmniejszyć jej zużycie. W miejscu wskazywanym przeze mnie byłoby faktycznie mało nadkładu nad tunelem, a pod ul. Wilczą - tam tunel musiałby mieć konstrukcję żelbetową. Tam przynajmniej istnieją ślady w terenie i w dokumentach po torach kolejowych, wybudowanych prawdopodobnie jeszcze dla Hochbergów. Nie wydaje mi się prawdopodobny km 65, ale też go nie wykluczam. Km 61 jest dla mnie najmniej prawdopodobny (byłem na miejscu w kwietniu 2013 r.), ale kto wie?

  • Paulo
    Paulo czwartek, 03, wrzesień 2015 21:58 Link do komentarza

    Nie rozumiem, po co Pan to napisał ten artykuł? Przecież zgłosili się ludzie, którzy twierdzą, że znaleźli ten pociąg i wiedzą gdzie on jest? Czekamy tylko aż wreszcie ministerstwo uchyli rąbka tajemnicy i w końcu tam pójdą i sprawdzą to miejsce. Zabiera im to niesamowitą ilość czasu jak na razie. Widocznie miejsce jest w jakiś sposób niedostępne.

  • Falkenberg
    Falkenberg wtorek, 01, wrzesień 2015 11:44 Link do komentarza

    W Niemodlinie również są schowane skarby niemieckie zdjęte z kilkunastu ciężarówek podczas oblężenia Niemodlina przez Armię Radziecką.
    http://www.niemodlinzamek.pl

  • Tomaj
    Tomaj poniedziałek, 31, sierpień 2015 13:00 Link do komentarza

    Jarek niedziela, 30, sierpień 2015 21:31 Link do komentarza
    A jednak na 65 kilometrze, mała skarpa.

    No jednak nie :
    1. Po co pociąg miałby skręcać w lewo ( to nie kierunek na Zamek w Książu )
    Jeżeli w prawo to zdecydowanie bliżej jest na 61 lub 64km trasy
    2. Wg. mnie za mało miejsca jak na 100 metrowy pociąg
    i co najważniejsze
    3. Po dzisiejszej decyzji Wojewody Nadleśnictwo nie wyłączyło tego terenu dla gapiów
    ERGO:
    1. W poniższym tekscie słusznie autor wskazał prawdopodobny wjazd do Zamku Książ ( są świadkowie którzy twierdzą że widzili " dworzec " pod Zamkiem
    http://tw_kolejofil.republika.pl/tunel.html
    2. Jeżeli jednak pociag jest schowany w Tunelu który nie prowadził do Zamku służył tylko jako schron ( lub rzeczywiście jest poprowadzony tunel ) to wg. mnie opcja 2 podana przez autora powyższego tekstu dane nam odpowiedz gdzie stoi pociąg.

  • Jarek
    Jarek niedziela, 30, sierpień 2015 21:31 Link do komentarza

    A jednak na 65 kilometrze, mała skarpa.

  • jakas1
    jakas1 niedziela, 30, sierpień 2015 19:23 Link do komentarza

    1. Wlot tunelu może być w Świebodzicach, a sam pociąg już na terenie Wałbrzycha.
    2. "Odcinek między kilometrami 62 i 65 możemy śmiało wykluczyć - uważa Krzysztof Rytel z Centrum Zrównoważonego Transportu. Przebiega on przez tereny w większości otwarte, niezalesione, z liczną zabudową. Trudno byłoby tu w sposób skryty najpierw wybudować tunel, a następnie umieścić w nim pociąg. Po drugie wzdłuż linii na tym odcinku nie ma stromych zboczy."
    Na 64,4 km jest obszar zupełnie niewidoczny i niedostępny oraz niezbudowany z dość stromym zboczem.

  • Tomaj
    Tomaj niedziela, 30, sierpień 2015 12:22 Link do komentarza

    Polecam poniższy tekst dotyczący bocznicy do Zamku Książ.
    http://tw_kolejofil.republika.pl/tunel.html

Powrót na górę