Menu
Kolej na dobrą kolej - Podpisz petycję

Uwagi do projektu rozkładu jazdy pociągów 2014/15 w woj. łódzkim

Uwagi złożone 8.08. 2014 w ramach konsultacji społecznych rozkładu jazdy pociągów regionalnych organizowanych i dofinansowanych przez Województwo Łódzkie.

Na wstępie uwaga ogólna. Województwo Łódzkie prowadzi szereg pozostających w zgodzie z dobrymi praktykami działań w celu rozwoju transportu publicznego. Że wymienimy tutaj modernizacje taboru do standardu ezt na 120 km/h, wprowadzenie pod auspicjami marszałka województwa taryfy aglomeracyjnej jako klucza do poprawy dostępności miasta Łodzi w komunikacji regionalnej, kolejowej, zakup nowego taboru, budowa zaplecza taborowego na potrzeby ruchu aglomeracyjnego, przewidywany w nowym rozkładzie jazdy wzrost pracy eksploatacyjnej. W sumie w 2015 r. na torach łódzkiego będzie kursować 35 pociągów o wysokich parametrach eksploatacyjnych minimum 120 km/h. Nie widać tej jakości w projekcie rozkładu jazdy.

Działania te zasługują na pochwałę, jednak ich efekt może zostać zupełnie zniweczony, jeśli oferta przewozowa dla pasażerów pozostanie nieatrakcyjna, niedostosowana do potrzeb, nieczytelna, z kursami pociągów zamiast w porze wzmożonych przewozów to w czasie braku zapotrzebowania na nie, bez stanowiącego nieodłączny element ruchu aglomeracyjnego ruchu cyklicznego (w takcie), bez czytelnych zasad dla pasażera w zakresie skomunikowań, z długimi czasami przejazdu.

W 2006 r. ostatni raz zostały na terenie województwa przeprowadzone pełne badania dotyczące zapotrzebowania na przewozy. W ich wyniku zostały dokonane zmiany w ofercie, które wyeliminowały kursy o najmniejszej liczbie pasażerów, które zostały po prostu przeniesione na inne godziny kursowania, bardziej atrakcyjne dla pasażerów. Taki rozkład jazdy obowiązywał z minimalnymi zmianami w okresie 2007-2011. Prowadzone potem roboty torowe zmieniły ten stan, na nowy rozkład jazdy po zakończeniu tych prac został opracowany rozkład jazdy, gdzie dokonano bardzo wielu niekorzystnych zmian dla pasażerów.

Teoretycznie liczba pociągów na liniach nie uległa zmniejszeniu, a nawet na linii Łódź – Kutno wzrosła. Jednak szczegółowa lektura rozkładu jazdy do konsultacji wykazuje, że brakuje pociągów dowożących i odwożących największe grupy pasażerów. Tym pasażerom podziękowano za korzystanie z usług. Wydaje się na bazie projektu rozkładu jazdy, że kolej ma wozić jak najmniej pasażerów.

Wymaga to dokonania w trybie pilnym korekt, gdyż taka sytuacja grozi marnowaniem ograniczonych środków publicznych. Rodzi to obawę, ze rekompensata zgodna z 1370/WE i ustawą o publicznym transporcie zbiorowym nie jest przeznaczana na zaspokojenie potrzeb przewozowych, ale finansuje deficyt realizacji przewozów bez zaspokojenia tych potrzeb. Rekompensata jest na tyle wysoka, że operatorom (przewoźnikom) nie zależy na dopasowaniu rozkładu jazdy do potrzeb pasażerów.  Zgodnie z umocowaniem ustawowym organizatora przewozów winno to być zmienione z korzyścią dla zwykłego Kowalskiego.

Mimo, że Przewozy Regionalne dysponują 14 pojazdami na 120 km/h, żaden pociąg regionalny nie jest trasowany szybciej niż 100 km/h. Jest to niedopuszczalne zaniedbanie przewoźnika, który świadomie obniża konkurencyjność wykonywanych przez siebie przewozów. Na nowy rozkład jazdy potrzebne jest zaangażowanie tylko 5 ezt na linię IR Łódź-Warszawa (3 obiegi w tym 2 na 2 ezt). Oznacza to, że minimum 6 kolejnych obiegów winno być trasowanych na 120 km/h, a tak nawet nie jest trasowany autobus szynowy (na 120 km/h właśnie).

W efekcie czasy jazdy między głównymi miastami łódzkiego nie tylko, że nie maleją, ale ciągle rosną. (np. Tomaszów Maz. - Łódź z 70 minut do 75-85 minut). Jest to wina nieprzemyślanej oferty założonej przez przewoźników. Taki rozkład jazdy nie może być zaakceptowany przez organizatora przewozów. Dla przykładu na Tomaszów – Łódź przy autobusach szynowych czas jazdy winien wynosić ok. 65’ (o 10-20 minut krócej) dla obecnych parametrów taboru i linii.

Szacujemy, że aż ok. 15% oferty w rozkładzie jazdy to typowe kursy technologiczne uruchamiane nie po to by wozić pasażerów, lecz zamknąć źle przygotowane obiegi lub odwieźć pracowników kolejowych do domu.

Uwagi nasze rozpoczynamy od linii tab. 200.

Liczba kursujących na odc. Łódź-Sieradz par ma wzrosnąć z 18 obecnie do 22.

Aby pociągi w ruchu aglomeracyjnym na tym odcinku kursowały potrzeba 5 obiegów taboru i taka ilość zapewne leży u podstaw biznesplanu ŁKA, która ma dysponować 20 pojazdami. Jednak projekt oferty mimo, że zakłada ofertę nie 30 par w dobie (kursy co 30 minut przez cały dzień), lecz 16, wymaga aż 7 obiegów taboru.

Rano bieg zaczynają z Sieradza pociągi o 4:09, 4:39, 5:09, 5:39, 6;39, 7:09 i skład nocujący w Łodzi o 7:39. Taka krytycznie zła organizacja przewozów wymusza rekompensatę w skali roku wyższą o ok. 1 mln zł na zbędnym personelu i ok. 2 mln zł na niepotrzebnie zaangażowanym taborze.

Przez wiele lat na tej linii pociągi kursowały z Łodzi minut 33 do Łodzi na minut 15-20. Ciągłe zmiany w rozkładzie jazdy są szkodliwe i nie pozwalają zapewnić wzrostu przewozów.

W naszej opinii zbędny z racji na bardzo niskie przewozy na 6-tą do Łodzi jest kurs na 5:49. Powinien być uruchomiony między 9:39 i 11:05.

Tak samo kurs o 7:39 powinien przechodzić z pociągu przyjeżdżającego obecnie o 7:30.

W naszej opinii w celu uporządkowania oferty;

  • odjazdy z Sieradza winny być minut 10 jako takt podstawowy  tj:

4:10 (+1’), 5:10 (+1’), 5:40  (+1’), 6:10 (+3’), 6:40, (+1’), 7:10 (+1’), 8:10 (+31’) – skład z 7:30, 9:10 (+22’), 10:10 (+31’) , 11:10 (+5’), 12:10 (+11’),  13:10 (+31’), 14:10 (+31’), 15:10 (+31’), 15:40 (z 4:39),  16:10 (+5’), 16:40(+1’), 17:33 (bz), 18:10 (-29’), 19:10 (-38’), 20;17 (bz), 21:10 (+1’)

Pozwoli to zapewnić skomunikowania na Warszawę na Kaliskiej oraz rozsądne dojazdy do Kaliskiej do Łodzi nie minut 50, a 20.

Przede wszystkim ten układ odpowiada notowanym i w 2006 r. i 2011 r. potokom na tej linii w przekrojach godzinowych.

Odjazdy z Łodzi Kaliskiej  winny być minut 50 jako tak podstawowy, tak aby pociągi z przyjazdem minut 00, 10 minut później wracały do Łodzi. tj.:

- zamiast 4:20 o 10:50 (brak potrzeby dla takiego kursu z racji na bardzo słaby przeciwszczyt na tej linii), 5:05 (bz.), 6:05 (-15’), 6:50 (bz.), 7:50 (bz), 8:50 (bz), 9:50 (-23’), 10:50 (z 4:20), 11:50 (bz.), 12:50 (bz.), 13:50 (-2’), 14:20 (bz.), 14:50 (bz.), 15:20 (+8’), 15:50 (-2), 16:20 (bz.), 16:50 (bz.), 17:20 (bz.), 17:50 (bz.), 18:50 (-10’), 19:50 (bz.), 20:50 (bz.), 22:50 (bz.),

Powyższa konstrukcja oferty pozwoli zapewnić kursowanie pociągów na tej trasie co minimum godzinę tak, jak jest to przyjęte jako minimalny poziom w ruchu aglomeracyjnym na obszarze UE. Obecna oferta nie spełnia tego wymogu, mimo liczby pociągów to umożliwiającej. Dodatkowo liczba składów ŁKA będzie taka, jak być powinna zgodnie z regułami sztuki, czyli 5 składów (obiegów).

Uwagi dla  linii tab. 102.

Na tej linii od lat najlepsze (z największą frekwencją) były pociągi na 8-mą rano i po 14-tej, głównie do/z Piotrkowa Tryb. Remont linii nr 1 ograniczył przepustowość linii i pociągi zaczęły kursować inaczej. Jednak nowa oferta rozkładu jazdy jest dla linii po modernizacji.  Teraz rozkład jazdy powinien znów być dopasowany do potrzeb pasażerów. A nie jest!

Mimo, że w ofercie nadal jest 12 par pociągów (czyli tyle samo co w poprzednich latach, pociągi kursują wg rozkładu jazdy do konsultacji  jak ognia unikając pór szczytu komunikacyjnego.

Brak pociągu po 14-ej i 16-ej z Koluszek i Piotrkowa Tryb.  W 2010 r. były to pociągi z Piotrkowa tryb. O 13:46 (jest), 14:51 (brak), 15:46 (jest), 16:48 (brak), 17:17 (był 17:46).

Rano ten sam problem – jest pociąg z Radomska przed 5-tą rano, ale nie ma na 7-ą (jest za to powrót z pracy po 15-tej). Jest dojazd do pracy na 8-mą, nie ma za to powrotu ani ze szkół po 14-tej, ani z pracy po 16-tej. Jest powrót z pracy po 17-tej i 18-tej, ale nie ma dojazdu do pracy na 9-tą i 10-tą (usługi to ponad 50% zatrudnienia w łódzkiem). W 2010 r. dojazdy w tej relacji wyglądały tak 5:16, 6:09, 6:44 (dwa pociągi na 7-mą, teraz 0), 7:05, 8:09, potem pociągi co dwie godziny.  

Podobny problem dotyczy odcinka Radomsko-Częstochowa. Ma kursować kurs dla nikogo – o 4:25 rano z Częstochowy.

Taki rozkład jazdy nie zapewnia spełnienia podstawowych potrzeb przewozowych na tej linii, przyspieszony do Łodzi jest na 7-mą, gdy od lat największe potoki do Łodzi są na 8-mą, trudno nie uznać, że znowu kolejarze zrobili pociąg dla siebie (przyjazd 6:29 lub 6:54, powrót 15:39 lub 18:40). Ale po to jest organizator przewozów by nie pozwolić kpić sobie z potrzeb największej grupy pasażerów, którym wszelkimi możliwymi sposobami uniemożliwia się korzystanie z dotowanych przewozów użyteczności publicznej.

Pierwszy i ostatni pociąg na trasie Częstochowa-Koluszki i z powrotem służy odjazdom z pracy i do pracy kolejarzom. Jeśli istnieje taka potrzeba niech przewoźnik we własnym zakresie zapewni swoim pracownikom dojazd, a nie za cenę likwidacji pociągów kiedyś wożących po 300 pasażerów.

Pociąg zamiast o 21:51 z Koluszek winien kursować o 14:08, zapewniając odwóz młodzieży szkolnej, studentów z Koluszek i Piotrkowa Tryb.

Poc. 11158 powinien wyjechać z Radomska +10’ minut o 4:15, by przyjechać do Kaliskiej +5’.

Rano pociąg z Częstochowy winien być ok. 25-30’ minut później – dojazd na 6-tą do Radomska, 7-mą do do Piotrkowa, 8-mą do Łodzi.

Poc. 41130 winien kursować +15 minut,  by przyjechać do Kaliskiej +5’.   Obecnie ten pociąg jest idealnie rozkomunikowany w Koluszkach na Warszawę (tzw. skomunikowanie wzrokowe przyj. 8:36, odj. 8:35), proponujemy by jechał później, zapewniając takie potrzeby jak dojazd do szkół w Radomsku, dojazd na 9-tą w Piotrkowie itp. 

Poc. 10611 z Łodzi Kaliskiej o 15:15 (-24’)  bez straty czasu na odc. Kaliska-Widzew i z Piotrkowa Tryb. ok. 16:48.

Poc. 14323  z Łodzi Kaliskiej o 16:43 (-24’) ze zmianami poc. 10605 w celu skomunikowania z nim w Piotrkowie Tryb.

Uwagi dla  linii tab. 114

Mimo uruchomienia 8 par na odc. Opoczno - Tomaszów Maz. brak jest pociągów w szczycie! Taki rozkład jazdy sugeruje świadome wygaszanie popytu, aby nikomu nie pasowała skądinąd rozbudowana oferta, np. w obie strony brak pociągów szkolnych. Podobnie oprócz kolejarzy nikt nie ma jak na tej linii dojechać i wrócić z pracy, a połączenia do/z Łodzi są wyjątkowo niekorzystne.

Brak pociągu na 8-mą do Koluszek (przerwa od 6:35 do 9:13), ale mamy dwa pociągi w odstępie 20 minut jak w milionowej aglomeracji na 17:00-17:23.

Istnym kuriozum jest pociąg o 21:40 z Koluszek do Drzewicy, typowy pociąg technologiczny. Podobna ocena dotyczy pociągów 21356, 21354 uruchamianych nie dla przewozu osób, ale otrzymania za nie rekompensaty.

Inne zmiany:

  • Poc 21352 na 17:00 do Koluszek (-23’)

  • Poc. 10614 na 7:37 do Koluszek

  • Pociąg z Radomia 2 godziny wcześniej

  • Pociąg do Drzewicy o 14:20 zamiast o 21:48

  • Pociąg do Tomaszowa zamiast o 14:20 po 21-ej

Układ połączeń na Opoczno-Koluszki mimo obsługi linii 2-ma autobusami szynowymi jest wyjątkowo niekorzystny i zupełnie przypadkowy. Szczyt kursowania na odc. Tomaszow-Opoczno w obie strony przypada na godziny 18-20, wtedy pociągi kursują co niecałe 1,5 godziny, w pozostałym czasie co ok. 3.

Wymaga to zmiany i dostosowania do potrzeb mieszkańców tamtych powiatów.

Uwagi dla  linii tab. 603 i 606

W stosunku do okresu do 2012 r. mniej pociągów kursuje na linii z dużymi przewozami (średnio 3 pas/km) Łowicz- Skierniewice zamiast 14 par tylko 11. natomiast na odc. Kutno-Łowicz jest aż 8 par pociągów zamiast ówczesnych 6, mimo bardzo niskich potoków (po kilkunastu pasażerów w pociągu wskaźnik nawet poniżej 0,1-0,3 pas/km, czyli 10-30 razy niższy).

Ma kursować pociąg zlikwidowany po 2006 r. z powodu niezwykle niskiej frekwencji, w 2014 r. pociąg miał raz 1 pasażera w dzień roboczy - z Kutna o 20:38, z Łowicza o 21:45.

Przewoźnik zlikwidował równolegle na linii pociągi z największą liczba pasażerów: szkolne – na 8-mą do Łowicza i Kutna, oraz po 14-tej z Łowicza i 15-tej z Kutna. Są za to tzw. muchowozy o 3:47, 19:05, 20:48 z Kutna (nowe pociągi od 2012 r.), a z powrotem z Łowicza o 4:55 i 21:45.

Na linii Łowicz - Skierniewice brak za to pociągu na 8:10 i 10:10 do Skierniewic oraz po 13-ej i 19-ej na powrocie.

Jednym słowem rozkład jazdy w przedstawionym kształcie nie służy wożeniu pasażerów, lecz generowaniu kosztów pociągami, które winny zastąpić taksówki.

Uwagi do linii 602 

Linia 15 ma być linią w przewozach aglomeracyjnych. 10 par w dobie to na pewno nie jest ta kategoria ruchu, mimo tego w obiegach są aż 4 składy, tyle potrzeba do ruchu przez cały dzień co 1 godzinę. 

W rozkładzie jazdy dominują wyjątkowo niekorzystne pory przyjazdu do Łodzi i wyjazdy – minut ok. 00 i wyjazdu ok. 55, tak jakby rozkład jazdy był ułożony pod osoby pracujące na Dworcu Kaliskim.

Luki w ofercie po 4 godziny (8:50-12:50) są dowodem, że ta linia nie ma charakteru aglomeracyjnego, lecz ledwie lokalny.

Równolegle mają być kursy zupełnie zbędne w ruchu w aglomeracji na 23:06 do Łodzi i 4:50 z powrotem, typowe pociągi technologiczne.

Taki rozkład jazdy nie daje żadnych nadziei na wzrost przewozów mimo taryfy aglomeracyjnej. Jest to pierwszy sygnał, że projekt ŁKA może skończyć się niepowodzeniem z powodu kompletnie nieprzemyślanej oferty przewozowej. Pociągi o przypadkowych porach, brak dojazdów do pracy i powrotów. Sytuacja doprawdy jest alarmująca, zważywszy na brak innych pociągów na tej linii. Z rozkładu jazdy wynika, że to raczej Glinnik Wieś stanowi oś aglomeracji, a nie miasto Łódź.

Linia 601

Mimo dużej liczby pociągów w ofercie brak jest ruchu co minimum godzinę na odcinku aglomeracyjnym Łódź-Koluszki. Minimum 5 obiegów wymaga zmiany zestawienia taboru na 120 km/h, co skróci czas jazdy o ok. 5-10 minut na odcinku Łódź-Skierniewice. Na linii na 140 km/h przy pociągach na 120 km/h dalej cała  oferta regionalna jest na 100 km/h.

Trudno o szczegółowe uwagi przy braku informacji o ofercie PKP Inter City i skomunikowaniach na/z KM w Skierniewicach.

Postulat główny:

- równomierne rozłożenie oferty zwłaszcza od 6-20 z Łodzi. Liczba pociągów na to pozwala, obecny rozkład jazdy to pomija, np. przerwy z Kaliskiej 12:10-14:22, czy 9:24-11:01, 13:04-15:06 z powrotem.

Tabela 420 

Oferta 11 par powinna umożliwić stworzenie atrakcyjnej oferty przewozowej, ale tak nie jest. Wg projektu rj szczyt przewozowy z Łodzi jest w godzinach 7-9, brak pociągu po 14-ej. Niepotrzebny pociąg po 22-ej.

W kierunku zwrotnym brak pociągu po 8-ej do Łodzi, czyli dojazdu np. na 8-mą do Zgierza, ale za to jest dziwny szczyt przewozowy z Kutna w godz. 11-13.

Przy takiej ofercie ruch aglomeracyjny na odc. Zgierz-Łódź nie ma prawa zaistnieć w oczekiwanej wielkości. Wprowadzone rozwiązania są sprzeczne z dobrymi praktykami w tym zakresie, obowiązującymi na całym świecie.  Brak szczytów przewozowych, przypadkowe godziny kursowania, brak cykli kursowania, wydłużone czasy jazdy do poziomu niekonkurencyjnego.  

Ostatnio zmienianyniedziela, 10 sierpień 2014 21:09
Powrót na górę